niedziela, 29 marca 2015

jajka styropianowe pokryte materiałem.

Czasami (no dobra częściej niż czasami) mnie nosi, a jak mnie nosi, to znak, że muszę coś zrobić, by czegoś nie roznieść- taka prawda. A że Wielka Noc tuż tuż... to najlepiej zrobić kolorowe pisanki.
Jejku, jejku... żeby święta szybko się skończyły, bo one doprowadzają mnie do smutku.

Do zrobienia jaj potrzebowałam:
  • jaja ze styropianu
  • nożyk precyzyjny (mój kochany z Tchibo)
  • skrawki materiału
  • kolorowe tasiemki do ozdoby
  • nożyczki tnące wszystko: Ikea Ty tu rządzisz;)




Pracę rozpoczęłam od nacięcia jaj (tak jak przy obieraniu pomarańczy), na cztery równe części. Następnie wycięłam z materiału kształty przypominające liście. Za pomocą nożyka precyzyjnego, ukryłam je w nacięciach. Na koniec ozdobiłam tasiemką i sznurkiem jutowym. Dziecinnie proste, a efekt cudowny.  Kiedyś wrzucę tutorial, a tymczasem pozdrawiam, zakręcona P.

niedziela, 15 lutego 2015

bezy cynamonowo- czekoladowe.

Uwielbiam bezy. Ale najlepsze są te, które z zewnątrz są kruche i suche, a wewnątrz wilgotne, tak jakby karmelowe. Ostatnio będąc na "przyjęciu" u Martinki, poznałam nowy smak w wariacji cynamon- czekolada. Mniam...
Postanowiłam, że zrobię je wraz z Małą, która akurat odpoczywała podczas ferii. 
Przepis na nie, pochodzi z bloga Moje Wypieki.

Polecam pieczenie z termoobiegiem. 
Moje bezy umieściłam w bombonierce szklanej:


 Polecam, P.

sobota, 24 stycznia 2015

słoń decoupage i lokomotywa.

Stoi na biurku lokomotywa, biała, gipsowa i na kolor czeka. 





Pan P. zrobił cudownie idealne połączenie wagoników. Lokomotywa powinna być w kolorze, ale że nie lubię bawić się farbami, zostawię tę przyjemność innym. 

Słonia wykończyłam za pomocą decoupage.  
P.

środa, 7 stycznia 2015

yankee candle i home&you.

Yankee Candle kominek- nareszcie mój. Fanka świeczek w końcu  kupiła kominek na wosk. Przyszedł bieluchny, piękniuchny komineczek, który od razu "poszedł w ruch". Tarta o zapachu wedding day unosi się w powietrzu.






Dla Elzy też mam zapaszek:)


A w Home&You zrobiłam zakup roku. Mydełka, których początkowa cena to 17zł, dziś 5 zł. Jakże tu nie wziąć? Zapach i wygląd cudowny. 


Mydełka leżą na równie cudownej zasłonie z Ikea Family;)
P.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Invisibobble i Tangle Teezer.

Krótko o włosach. Krótko o dwóch cudownych "narzędziach". Pierwszym z nich jest szczotka TT. Nie zamieniłabym jak na razie na nic innego. Po kilku latach stosowania stwierdzam, iż moje włosy:
  • nie są "szarpane"
  • odżywka rozprowadzona jest zawsze równomiernie
  • skóra głowy wymasowana
  • kondycja włosa poprawiona
Mam szczotki dwie, jedna taka w wersji "domowej", druga w kompakcie- na wyjazdy:) Muszę wyznać, że jak zdarzy mi się zapomnieć szczotki, to najzwyczajniej w świecie nie czeszę się.
 

 

Odkrycie roku 2014 (moje małe odkrycie)- gumka Invisibobble. Przez ostatnie dwa lata w ogóle nie używałam gumek do włosów, zastępując je spinkami, klamrami, bo moje włosy były strasznie nimi zmęczone. Aż tu nagle pojawiły się Invisi, które:
  • nie "szarpią"
  • nie zostawiają po sobie śladów na włosach
  • bardzo ładnie wyglądają
  • świetnie trzymają
Oczywiście są w wielu kolorach. Moje to czerń i biel:)
P.

sobota, 3 stycznia 2015

Kubuś Puchatek.


Dostałam hopla na punkcie Kubusia. Może dlatego, że mam podobny rozumek... Cel na przyszły tydzień: zakup książki z misiem w roli głównej. 
Pan P. kupił mi deseczki, na których mogę się wyżyć. 
Tym razem nie Anioł, a misio.


A niżej z dedykacją dla pana P.

P.

piątek, 2 stycznia 2015

pan i pani smith.


Komedia zakończona happy endem- cel 2015r. 365 stron słabych, pozbawionych radości, oficjalnie powędrowało do kosza.




P.