piątek, 16 grudnia 2016

kartka na święta z suszonej pomarańczy.

Święta to magiczny i pachnący czas. Czas kiedy wszystko paradoksalnie staje w miejscu. Kiedy liczy się tu i teraz. To moment wspomnień, refleksji i motywacji na kolejny rok. To również czas tradycji. Jedną z moich ulubionych jest posyłanie kartek. Smsy smsami, ale nie ma to jak życzenia z kartki.





Kartka zrobiona jest za pomocą suszek z pomarańczy, szarego gofrowanego papieru, gałązek. Wykonanie tym razem nie moje, a młodszej siostry.
P.

wtorek, 18 października 2016

jesienne inspiracje.

Przedstawiam kilka jesiennych propozycji, które wykorzystałam wraz z koleżankami w swoich salach:

1. "Przypinki" na okno. Do ich wykonania często używam "Małego Artystę" w którym znajdziemy świetne szablony. Wspieram się zawsze papierem śniadaniowym, na który trafia dany element do wycięcia. Po czym podpinam taki właśnie element do kolorowej kartki za pomocą spinacza. Wszystko laminuję i za pomocą specjalnej gumy przyklejam na okno.





 2. Parasol: za pomocą płyty CD rysujemy koła- ok 8. składamy i sklejamy. Rączkę robię z kartki. 


3. Wieniec z liści. Wycinamy różne liści. Można użyć kolorowej drukarki, lub szablonów. Ja zrobiłam liście za pomocą dziurkacza. Koło z dziurką wycięłam z tektury.


4. Zwierzątka z świeżych liści:


5. Drzewo: moje to "4 pory roku". 


6. Muchomory: rolka papieru, tektura, plastelina i bibuła:)


7. Parasole z origami:



8. Wiewiór:


9. Chmurki: 


10. Drzewo "farbkowe":


Pozdrawiam, P.

wtorek, 28 czerwca 2016

buciki niemowlęce na szydełku.

Wakacje... Nawet nie wiem kiedy zleciał mi cały rok. Ale jak się robi to, co się lubi- to czas mija bardzo szybko. A że przede mną czas wypoczynku, zakasałam rękawy i zajęłam się dzierganiem na szydełku. Pierwszą rzeczą, którą udało mi się skończyć, są buciki dla dzieciaczka. Kolor nie mój, ale niestety dysponowałam tylko taką włóczką. Kapciuszki wyglądają uroczo:)








P.

piątek, 27 maja 2016

girlanda na roczek.

W tym poście dzielę się pomysłem na szybką i efektowną girlandę. Girlanda jest prosta w wykonaniu, a do jej zrobienia potrzebujemy:
  • kawałków bloku kolorowego
  •  markera
  • sznurka jutowego, lub wstążek
  • dziurkacza
  • miseczki
  • białej kartki na szabon
Girlandę zaczęłam od zrobienia szablonu kwiatka- w tym celu kwadratową kartkę poskładałam w trójkąt, zaokrągliłam nożyczkami. Na kwiatki wycięłam kółka- posłużyła mi w tym celu miseczka. Na koniec wpisałam literki markerem. Przy wieszaniu, zrobię po bokach dziurki i przewlekę przez nie sznurek.





P.



zaproszenia na dzień mamy.

Zaproszenia, które wykonałam są banalne. Bo do zrobienia potrzebowałam raptem kilku rzeczy. Serca zrobiłam z torebki prezentowej- bo mam ich pod dostatkiem. Użyłam również:
  • kwiatków wyciętych dziurkaczem ozdobnym
  • stempli
  • nożyczek ikeowskich
  • taśmy
  • cekinów





P.

wtorek, 24 maja 2016

kartka na ślub. gorset.

Zostałam poproszona o zrobienie kartki, troszkę późno, więc musiałam bazować na materiałach dostępnych w półce:D Nie miałam też za bardzo pomysłu, więc postanowiłam, że zrobię kartkę prostą ale za to elegancką.
Użyłam zatem:
  • tekturę 
  • taśmę dwustronną
  • dziurkacz w kształcie kwiatka
  • ozdobne perełki
  • niezastąpione nożyczki z IKEA
  • a ten śliczny, złoty papier jest z pociętej torebki na prezent
  • stemple



P.

środa, 18 maja 2016

mydełka handmade.



 26 maja zbliża się wielkimi krokami, więc trzeba się przygotować. Osobiście nie lubię dostawać kwiatów, stąd propozycja zrobienia prostych, ale efektownych mydeł. Do zrobienia pachnideł potrzebowałam:

  • bazy mydlanej
  • olejków zapachowych
  • barwnika
  • lawendy
  • garnka na parę
  • dobrych chęci:)
  • rękawa do pieczenia
  • sznurka jutowego
  • stempli ozdobnych
  • kartki technicznej
Bazę mydlaną rozpuściłam w kąpieli wodnej, dodałam olejek i całość okrasiłam lawendą. Dodatki mogą być różne, zaczynając od płatków mydlanych kończąc na skórce z cytryny. 


Zabrakło mi bazy i zielone mydełka zrobiłam z kostki mydła i stwierdziłam, że nigdy więcej. Są kruche, nieładnie układają się w formie i wyglądają nieelegancko. Jedyny plus- można je  używać, bo pod wpływem wody przechodzą w jednolitą konsystencję:)
Do 25 trzeba jednak dobić, więc skorzystałam z kolejnego internetowego przepisu i zrobiłam mydła z mydła w płynie i żelatyny... istny koszmar. Przynajmniej dla mnie. Mydełka są nieprzyjemne w dotyku, łamią się kiedy wyjmuję je z foremki i nie poddają się dłoniom przy myciu. Wniosek- lepiej inwestować w bazę:)



 Końcowy efekt wyszedł naprawdę nieźle. Pozdrawiam, P.